Przejdź do głównej zawartości

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 3

Hejka! Pora na kolejne ćwiczenie. Zastanawiam się jak to możliwe, że czytam notkę i w kilka minut, na poczekaniu mam opowiadanie. Krótkie, bo krótkie, ale mam. Bez żadnego wysiłku. Podoba mi się to! Oto notka: " Bohater – najbardziej męski mężczyzna w okolicy – staje właśnie przed najstraszliwszym wyzwaniem w swoim życiu. Literalnie. Jest o krok od narobienia w gacie i przystąpienia do spektakularnej ucieczki (akhem… to znaczy, odwrotu na z góry upatrzone pozycje; bohaterskiego odwrotu, żeby nie było). Co wywołuje w nim takie przerażenie? Czy staje naprzeciw pewnej śmierci samotnie, czy ktoś mu towarzyszy? Czy podoła wyzwaniu? Wyobraź sobie tę scenę, wybierz punkt widzenia i odpowiedni ton – po czym napisz krótką opowieść o odwadze (lub braku tejże)." Moje wykonanie: Odłożył telefon odmówiwszy kolegom wyjścia na piłkę, gdyż zaprosił dziś do siebie swoją dziewczynę. Krzątał się z lekka zestresowany po domu, sprzątając i przygotowując coś na poczęstunek. Spr...

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 3


Hejka! Pora na kolejne ćwiczenie. Zastanawiam się jak to możliwe, że czytam notkę i w kilka minut, na poczekaniu mam opowiadanie. Krótkie, bo krótkie, ale mam. Bez żadnego wysiłku. Podoba mi się to!

Oto notka:

"Bohater – najbardziej męski mężczyzna w okolicy – staje właśnie przed najstraszliwszym wyzwaniem w swoim życiu. Literalnie. Jest o krok od narobienia w gacie i przystąpienia do spektakularnej ucieczki (akhem… to znaczy, odwrotu na z góry upatrzone pozycje; bohaterskiego odwrotu, żeby nie było). Co wywołuje w nim takie przerażenie? Czy staje naprzeciw pewnej śmierci samotnie, czy ktoś mu towarzyszy? Czy podoła wyzwaniu? Wyobraź sobie tę scenę, wybierz punkt widzenia i odpowiedni ton – po czym napisz krótką opowieść o odwadze (lub braku tejże)."

Moje wykonanie:

Odłożył telefon odmówiwszy kolegom wyjścia na piłkę, gdyż zaprosił dziś do siebie swoją dziewczynę. Krzątał się z lekka zestresowany po domu, sprzątając i przygotowując coś na poczęstunek. Sprawdził po raz dziesiąty czy na pewno kupił kawę i poszedł się przebrać. Ada miała wpaść za pół godziny. Zdjął podkoszulek i stanął przed szafą, ale zamiast ją otworzyć wpatrzył się w lustro znajdujące się w jej drzwiach. Lubił od czasu do czasu stanąć przed lustrem i prężyć muskuły, a miał je całkiem pokaźne. Trzy razy w tygodniu chodził na siłownię, a oprócz tego jeszcze biegał i jeździł na rowerze, a także od czasu do czasu grał w piłkę. Należał nawet do amatorskiej drużyny. Odwagi też mu nie brakowało, nie tylko na boisku. Raz nawet obronił napadniętą na ulicy kobietę, tocząc ostrą walkę z napastnikiem, po której odzyskał skradzioną jej torebkę. Miejscowość była niewielka, więc plotki rozeszły się bardzo szybko i wszyscy traktowali go z szacunkiem. Kumple z siłowni z jeszcze większym, gdyż po tym zdarzeniu poszedł jeszcze na siłownię mimo krwawiącego nosa i sińca pod okiem. Miał jednak jedną wielką tajemnicę, której przenigdy nie chciał nikomu ujawnić, a tym bardziej dziewczynie. Zapadłby się pod ziemię, gdyby wyszło na jaw, że taki twardziel ma... arachnofobię. Efekt trudnego dzieciństwa, kiedy pijany ojciec potrafił na długie godziny zamykać go w piwnicy pełnej pająków. Na domiar złego zrywając kiedyś z matką owoce włożył rękę do pajęczyny, której nie zauważył i został ukąszony przez jej właściciela - tygrzyka. Okazało się, że ma uczulenie na jad i ręka spuchła mu tak, że wylądował na pogotowiu, po czym musiał przyjąć serię bolesnych zastrzyków. To wszystko spowodowało, że na widok pająków, zwłaszcza dużych, dostawał prawdziwej paniki. Wyjął w końcu z szafy koszulę i założył. Zamknąwszy szafę, by przejrzeć się w lustrze zobaczył coś, co spowodowało, że kolana mu się ugięły. Czarna plama na ścianie za nim. Odwrócił się i zobaczył ostatnią "rzecz", którą chciał widzieć kiedykolwiek, a zwłaszcza teraz. Wielki, włochaty pająk. Cholera jasna! Ze strachu prawie wpadł do szafy. Co on tu robi, jak on tu się dostał? Zastanawiał się przez chwilę stając jak wryty i nagle zauważył, że jest calutki mokry. Niech to szlag! Nagle usłyszał sygnał telefonu. Przyszedł SMS. Ada napisała, że będzie za 5 minut. 5 minut?!!! Ogarnęło go prawdziwe przerażenie. Jak to? Dlaczego wcześniej? Pewnie mu to później wytłumaczy, ale... do jasnej cholery, nie może zauważyć, że on boi się pająków! Wyśmiałaby go! Odłożył telefon i gorączkowo myślał. Nagle zauważył, że pająk zaczął iść. Odruchowo złapał parasol wiszący na drzwiach i w niego wycelował. Pająk czmychnął tak szybko, że aż krzyknął i chciał uciekać, ale zdążył zauważyć, że wpadł za łóżko. Jak tu teraz położyć się spać? Co jak będzie mi łaził po kołdrze albo wejdzie pod? Ciarki go przeszły, ale odrzucił szybko natrętne myśli, musiał się natychmiast ogarnąć. Nie zdążył nawet zmienić zapoconej koszuli, gdy usłyszał pukanie. Spryskał się naprędce dezodorantem, wytarł twarz i poszedł otworzyć.

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Trening czyni mistrza - opowiadania - ćwiczenie 1

Hejka, kochani. Od dziś coś nowego na blogu. Do tego, że trening czyni mistrza, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Tak samo jest w przypadku pisania. Masz lekkie pióro? To nie marnuj tego, tylko ćwicz! Jak? Pisz, pisz i jeszcze raz pisz! Jak najwięcej! W internecie można znaleźć mnóstwo ćwiczeń dla piszących. Ja na przykład znalazłam stronę spisekpisarzy.pl. Jest tam poradnik pisania i cały szereg fajnych ćwiczeń nie tylko na pisanie, ale też na kreatywność! Polecam wszystkim chcącym i lubiącym pisać! Ćwiczenia polegają na przeczytaniu krótkiej notki i napisaniu na jej podstawie krótkiego opowiadania. Zapraszam nie tylko do czytania i własnych prób, ale również miło mi będzie jak ktoś oceni moją pisaninę. Oto ćwiczenie 1: Trwa bitwa, ludzie umierają, krwawią, cierpią. Każdej sekundy ktoś zwycięża, a ktoś inny traci życie. Twój bohater jest w samym środku, otoczony przez wrogów. Dlaczego tam się znalazł? O co walczy i z kim? Czy ktoś mu pomaga, czy jest zupełnie samotny? To sp...

Wierzyłam, że

To znów słowa zranionej dziewczyny przez faceta, który zostawił ją dla innej. Swego czasu przeżyłam taką historię na własnej skórze, ale tą piosenkę napisałam duuużo wcześniej, jeszcze chodząc do liceum. Nie wiem skąd mi się to wtedy wzięło. 😉 "Wierzyłam, że" Kiedy poznałam cię myślałam, że znalazłam miłość na cale życie swe, lecz teraz wiem myliłam się, bo zignorowałeś dziś to uczucie me Wierzyłam, że tak bardzo kochasz mnie, lecz ty dla innej dziś zostawiłeś mnie 2x Przechodzisz obok mnie, mówisz tylko cześć. Już nie obchodzi cię, jak teraz czuję się. Tylko ją teraz w swoich oczach masz zapomniałeś już nasz przeżyty wspólnie czas Wierzyłam, że tak bardzo kochasz mnie, lecz ty dla innej dziś zostawiłeś mnie 2x Tyle już czasu minęło pewnie zapomniałeś mnie, lecz wiedz, że ja ciągle jeszcze kocham cię i gdyby nagle coś między wami stało się, pamiętaj, że masz jeszcze mnie Wierzyłam, że tak bardzo kochasz mnie, lecz ty dla innej dziś...

W sieci

To tak odnośnie tego co dzieje się w internecie po przykrych niedzielnych wydarzeniach... “ W sieci” Tu pod wpisem, tam pod jakimś zdjęciem Dyskusja w miłej atmosferze, Lecz nagle zaczyna rosnąć napięcie, Komuś przeszkadza, że miło jest. Byle pokazać odwagę! Byle zwrócić na siebie uwagę! Byle pokazać, że jest the best! Może wszystko, bo nikt nie wie kim jest! W sieci kłamstw W sieci kłamstw żyjemy! W sieci kłamstw W sieci obelg i ściemy! Oto nasz wirtualny świat, Gdzie brata obraża brat! Poeta wiersz opublikował, Chcąc zasięgnąć opinii, Zaraz czyta jak ktoś złośliwie skrytykował Zazdrosny, że ów poeta lepszy jest. Byle złośliwie osądzić! Byle pokazać kto tu rządzi! Tak pokazać swą wyższość najprościej! Może wszystko zrobić w zazdrości! W sieci kłamstw W sieci kłamstw żyjemy! W sieci kłamstw W sieci obelg i ściemy! Oto nasz wirtualny świat, Gdzie brata obraża brat! Co dzień Jest coraz gorzej! Dość tego! Tak być nie m...