Przejdź do głównej zawartości

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 3

Hejka! Pora na kolejne ćwiczenie. Zastanawiam się jak to możliwe, że czytam notkę i w kilka minut, na poczekaniu mam opowiadanie. Krótkie, bo krótkie, ale mam. Bez żadnego wysiłku. Podoba mi się to! Oto notka: " Bohater – najbardziej męski mężczyzna w okolicy – staje właśnie przed najstraszliwszym wyzwaniem w swoim życiu. Literalnie. Jest o krok od narobienia w gacie i przystąpienia do spektakularnej ucieczki (akhem… to znaczy, odwrotu na z góry upatrzone pozycje; bohaterskiego odwrotu, żeby nie było). Co wywołuje w nim takie przerażenie? Czy staje naprzeciw pewnej śmierci samotnie, czy ktoś mu towarzyszy? Czy podoła wyzwaniu? Wyobraź sobie tę scenę, wybierz punkt widzenia i odpowiedni ton – po czym napisz krótką opowieść o odwadze (lub braku tejże)." Moje wykonanie: Odłożył telefon odmówiwszy kolegom wyjścia na piłkę, gdyż zaprosił dziś do siebie swoją dziewczynę. Krzątał się z lekka zestresowany po domu, sprzątając i przygotowując coś na poczęstunek. Spr...

Ja chcę

Witam na blogu z moją twórczością! Licze na to, że wasze wejścia nie skończą się tylko na czytaniu, bo chętnie poczytam co myślicie o moich wypocinach. 😉 To pierwsza piosenka jaką napisałam. Tak czytam teraz ten tekst i mając już sporą wiedzę o Zespole Aspergera i podejrzenia co do posiadania tego zaburzenia, gdyby to nie była moja piosenka to bym powiedziała, że autor to istny Aspie, ale świadomy i chcący coś zmienić, ale nie potrafiący. Dobrze ta piosenka oddaje moje odczucia...

"Ja chcę"

Nikt nie domyśla się
co czuję
nikt do końca nie zna mnie
nikt do mnie nie odzywa się
więc sama próbuję
na darmo
Tyle bym chciała mieć z życia,
by móc wreszcie wyjść z ukrycia,
by ktoś wreszcie ujrzał mnie
i choć uśmiechnął do mnie się!

Ja chcę
szcęśliwie żyć!
Zawsze
uśmiechnięta być!
Ja chcę
zakochać się!
I, by
ktoś pokochał mnie!
Ja chcę
wreszcie sobą być!
Przestać
w ukryciu żyć!
Ja chcę
coś z życia mieć,
Lecz wiem, że chcieć
to nie zawsze znaczy móc i mieć,
moc i mieć!

Co to za życie jest
bez przyjaciół?
Czy w ogóle ma sens?
Czy warto trudzić się
na darmo?
Tyle bym chciała mieć z życia,
by móc wreszcie wyjść z ukrycia,
by ktoś wreszcie ujrzał mnie
i zaprzyjaźnił ze mną się!

Ja chcę
szcęśliwie żyć!
Zawsze
uśmiechnięta być!
Ja chcę
zakochać się!
I, by
ktoś pokochał mnie!
Ja chcę
wreszcie sobą być!
Przestać
w ukryciu żyć!
Ja chcę
coś z życia mieć,
Lecz wiem, że chcieć
to nie zawsze znaczy móc i mieć,
moc i mieć!

Mam dość życia w samotności!
Proszę, niech ktoś w mym sercu zagości
Niech wreszcie życie ułoży mi się,
Wlaśnie tego najbardziej chcę!

Ja chcę
szcęśliwie żyć!
Zawsze
uśmiechnięta być!
Ja chcę
zakochać się!
I, by
ktoś pokochał mnie!
Ja chcę
wreszcie sobą być!
Przestać
w ukryciu żyć!
Ja chcę
coś z życia mieć,
Lecz wiem, że chcieć
to nie zawsze znaczy móc i mieć,
moc i mieć! 2x

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 2

Cześć! Brak internetu przez pewien czas spowodował przerwę w pisaniu, ale brat pomógł mi odkryć "Amerykę" czyli możliwość połączenia się na laptopie z internetem mobilnym z telefonu. :D No dobra, pora na drugie ćwiczenie. Notka do ćwiczenia 2: Winda, którą jedzie Twój bohater, psuje się w pół drogi na czwarte piętro galerii handlowej. Nie działają przyciski, nie da się otworzyć drzwi. Po chwili gaśnie światło. Nie słychać niczego poza ludźmi zamkniętymi w kabinie. Jak reagują? Jak reaguje Twój bohater? Oto co wytworzyła moja wyobraźnia: W ostatniej chwili dobiegł do zamykającej się już windy. Ledwo się tam wcisnął, bo w tym samym czasie na piętro czwarte postanowił pojechać cały tłum, w tym mężczyzna w garniturze i z teczką w ręku, kobieta w ciąży, tata z małą dziewczynką, zakochana para i starsza babcia z laską. Drzwi windy się zamknęły i na chwilę ucichł gwar galerii. Winda ruszyła, ale tuż po minięciu drugiego piętra rozległ się głuchy huk i wszyscy poczuli...

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 3

Hejka! Pora na kolejne ćwiczenie. Zastanawiam się jak to możliwe, że czytam notkę i w kilka minut, na poczekaniu mam opowiadanie. Krótkie, bo krótkie, ale mam. Bez żadnego wysiłku. Podoba mi się to! Oto notka: " Bohater – najbardziej męski mężczyzna w okolicy – staje właśnie przed najstraszliwszym wyzwaniem w swoim życiu. Literalnie. Jest o krok od narobienia w gacie i przystąpienia do spektakularnej ucieczki (akhem… to znaczy, odwrotu na z góry upatrzone pozycje; bohaterskiego odwrotu, żeby nie było). Co wywołuje w nim takie przerażenie? Czy staje naprzeciw pewnej śmierci samotnie, czy ktoś mu towarzyszy? Czy podoła wyzwaniu? Wyobraź sobie tę scenę, wybierz punkt widzenia i odpowiedni ton – po czym napisz krótką opowieść o odwadze (lub braku tejże)." Moje wykonanie: Odłożył telefon odmówiwszy kolegom wyjścia na piłkę, gdyż zaprosił dziś do siebie swoją dziewczynę. Krzątał się z lekka zestresowany po domu, sprzątając i przygotowując coś na poczęstunek. Spr...

Trening czyni mistrza - opowiadania - ćwiczenie 1

Hejka, kochani. Od dziś coś nowego na blogu. Do tego, że trening czyni mistrza, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Tak samo jest w przypadku pisania. Masz lekkie pióro? To nie marnuj tego, tylko ćwicz! Jak? Pisz, pisz i jeszcze raz pisz! Jak najwięcej! W internecie można znaleźć mnóstwo ćwiczeń dla piszących. Ja na przykład znalazłam stronę spisekpisarzy.pl. Jest tam poradnik pisania i cały szereg fajnych ćwiczeń nie tylko na pisanie, ale też na kreatywność! Polecam wszystkim chcącym i lubiącym pisać! Ćwiczenia polegają na przeczytaniu krótkiej notki i napisaniu na jej podstawie krótkiego opowiadania. Zapraszam nie tylko do czytania i własnych prób, ale również miło mi będzie jak ktoś oceni moją pisaninę. Oto ćwiczenie 1: Trwa bitwa, ludzie umierają, krwawią, cierpią. Każdej sekundy ktoś zwycięża, a ktoś inny traci życie. Twój bohater jest w samym środku, otoczony przez wrogów. Dlaczego tam się znalazł? O co walczy i z kim? Czy ktoś mu pomaga, czy jest zupełnie samotny? To sp...