Przejdź do głównej zawartości

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 3

Hejka! Pora na kolejne ćwiczenie. Zastanawiam się jak to możliwe, że czytam notkę i w kilka minut, na poczekaniu mam opowiadanie. Krótkie, bo krótkie, ale mam. Bez żadnego wysiłku. Podoba mi się to! Oto notka: " Bohater – najbardziej męski mężczyzna w okolicy – staje właśnie przed najstraszliwszym wyzwaniem w swoim życiu. Literalnie. Jest o krok od narobienia w gacie i przystąpienia do spektakularnej ucieczki (akhem… to znaczy, odwrotu na z góry upatrzone pozycje; bohaterskiego odwrotu, żeby nie było). Co wywołuje w nim takie przerażenie? Czy staje naprzeciw pewnej śmierci samotnie, czy ktoś mu towarzyszy? Czy podoła wyzwaniu? Wyobraź sobie tę scenę, wybierz punkt widzenia i odpowiedni ton – po czym napisz krótką opowieść o odwadze (lub braku tejże)." Moje wykonanie: Odłożył telefon odmówiwszy kolegom wyjścia na piłkę, gdyż zaprosił dziś do siebie swoją dziewczynę. Krzątał się z lekka zestresowany po domu, sprzątając i przygotowując coś na poczęstunek. Spr

Dobrze jest (kogoś mieć)

Ależ zaniedbałam tego bloga! Nie mogę wyjść z szoku po tym jak zobaczyłam, że ostatni wpis opublikowałam tu w lutym! Masakra! Przepraszam was bardzo. Pochłonął mnie blog www.kamixwriting.pl i praca, bo udało mi się zdobyć kilku stałych klientów. Do tego stale się uczę i właśnie robię kurs e-marketingu, po którym będę miała certyfikat.

Dzisiaj idealnie trafiło na piosenkę "Dobrze jest", mówiącą o tym, że dobrze jest kogoś mieć, nie być samemu - mieć kogoś, dla kogo jesteśmy ważni, kto nas kocha i jest przy nas gdy potrzebujemy. Ja póki co nie mam takiej osoby i ostatnio dopadł mnie dołek psychiczny, bo dotarło do mnie w jakim jestem już wieku. Mam prawie 29 lat i nie znalazłam jeszcze swojej miłości... a zegar tyka. Czasu coraz mniej... a szasne marne, bo faceci to wzrokowcy i patrzą na wygląd w 1 kolejności, a ja co - krasnoludek chudy w okularach, bez cycków, bez tyłka i do tego zupełnie inna niż wszyscy, bo odludek, który sam się do nikogo nie odezwie, nigdzie nie chodzi... Ech, zostają marzenia, tak jak mówią słowa piosenki...

"Dobrze jest"

Dobrze jest, kogoś mieć,
kogoś kto bardzo bliski jest.
Kogoś dla kogo ja
jestem najważniejsza też.
Dobrze jest gdy się ma
z kim zamienić parę słów.
Zwierzyć, wyżalić się
gdy się jakiś problem ma.

Tak mi brak, bardzo brak
przyjaciela obok mnie.
Tak mi brak, bardzo brak,
czasem tak mi źle, tak mi bardzo źle.

Nie chcę mieć kogoś kto
ma ważniejszych innych sto.
Ciągle rozmawia z kimś.
Na boku zostawia mnie.
Nie chcę by taki ktoś
mówił wciąż jak bardzo lubi mnie,
przecież ja dobrze wiem
jak naprawdę jest.

Tak mi brak, bardzo brak
przyjaciela obok mnie.
Tak mi brak, bardzo brak,
czasem tak mi źle, tak mi bardzo źle.

Zostają marzenia!
Może kiedyś spełnią się...
Zostaje nadzieja!
Ona nigdy nie opuści mnie.
Może wreszcie
ktoś taki znajdzie się!
Może wreszcie
szczęście do mnie uśmiechnie się!

Lecz każdy dzień,
każdy wieczór taki sam.
Piszę to, w oczach łzy.
Pragnę, by ktoś przytulił mnie.

Tak mi brak, bardzo brak
przyjaciela obok mnie.
Tak mi brak, bardzo brak,
czasem tak mi źle, tak mi bardzo źle.2x

Tak ciężko znaleźć kogoś
kto najlepszym przyjacielem stałby się.
Tak ciężko w tych czasach
o kogoś komu naprawdę zaufać da się…

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 2

Cześć! Brak internetu przez pewien czas spowodował przerwę w pisaniu, ale brat pomógł mi odkryć "Amerykę" czyli możliwość połączenia się na laptopie z internetem mobilnym z telefonu. :D No dobra, pora na drugie ćwiczenie. Notka do ćwiczenia 2: Winda, którą jedzie Twój bohater, psuje się w pół drogi na czwarte piętro galerii handlowej. Nie działają przyciski, nie da się otworzyć drzwi. Po chwili gaśnie światło. Nie słychać niczego poza ludźmi zamkniętymi w kabinie. Jak reagują? Jak reaguje Twój bohater? Oto co wytworzyła moja wyobraźnia: W ostatniej chwili dobiegł do zamykającej się już windy. Ledwo się tam wcisnął, bo w tym samym czasie na piętro czwarte postanowił pojechać cały tłum, w tym mężczyzna w garniturze i z teczką w ręku, kobieta w ciąży, tata z małą dziewczynką, zakochana para i starsza babcia z laską. Drzwi windy się zamknęły i na chwilę ucichł gwar galerii. Winda ruszyła, ale tuż po minięciu drugiego piętra rozległ się głuchy huk i wszyscy poczuli

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 3

Hejka! Pora na kolejne ćwiczenie. Zastanawiam się jak to możliwe, że czytam notkę i w kilka minut, na poczekaniu mam opowiadanie. Krótkie, bo krótkie, ale mam. Bez żadnego wysiłku. Podoba mi się to! Oto notka: " Bohater – najbardziej męski mężczyzna w okolicy – staje właśnie przed najstraszliwszym wyzwaniem w swoim życiu. Literalnie. Jest o krok od narobienia w gacie i przystąpienia do spektakularnej ucieczki (akhem… to znaczy, odwrotu na z góry upatrzone pozycje; bohaterskiego odwrotu, żeby nie było). Co wywołuje w nim takie przerażenie? Czy staje naprzeciw pewnej śmierci samotnie, czy ktoś mu towarzyszy? Czy podoła wyzwaniu? Wyobraź sobie tę scenę, wybierz punkt widzenia i odpowiedni ton – po czym napisz krótką opowieść o odwadze (lub braku tejże)." Moje wykonanie: Odłożył telefon odmówiwszy kolegom wyjścia na piłkę, gdyż zaprosił dziś do siebie swoją dziewczynę. Krzątał się z lekka zestresowany po domu, sprzątając i przygotowując coś na poczęstunek. Spr