Przejdź do głównej zawartości

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 3

Hejka! Pora na kolejne ćwiczenie. Zastanawiam się jak to możliwe, że czytam notkę i w kilka minut, na poczekaniu mam opowiadanie. Krótkie, bo krótkie, ale mam. Bez żadnego wysiłku. Podoba mi się to! Oto notka: " Bohater – najbardziej męski mężczyzna w okolicy – staje właśnie przed najstraszliwszym wyzwaniem w swoim życiu. Literalnie. Jest o krok od narobienia w gacie i przystąpienia do spektakularnej ucieczki (akhem… to znaczy, odwrotu na z góry upatrzone pozycje; bohaterskiego odwrotu, żeby nie było). Co wywołuje w nim takie przerażenie? Czy staje naprzeciw pewnej śmierci samotnie, czy ktoś mu towarzyszy? Czy podoła wyzwaniu? Wyobraź sobie tę scenę, wybierz punkt widzenia i odpowiedni ton – po czym napisz krótką opowieść o odwadze (lub braku tejże)." Moje wykonanie: Odłożył telefon odmówiwszy kolegom wyjścia na piłkę, gdyż zaprosił dziś do siebie swoją dziewczynę. Krzątał się z lekka zestresowany po domu, sprzątając i przygotowując coś na poczęstunek. Spr...

Coś optymistycznego

Ale ten czas leci... Niełatwo ogarniać dwa blogi i pisać teksty na zlecenie jednocześnie. Ta piosenka jest o optymizmie. O tym, że świat jest naprawdę kolorowy, a my często widzimy głównie szare, czarne i białe barwy. Życzę wszystkim więcej optymizmu!



Coś optymistycznego”

Często mówimy, że świat jest ponury,
że nad nami wiszą czarne chmury.
To kłamstwo czas wyrzucić z głowy
i spostrzec jaki świat jest kolorowy.
Jak na piękny, zielony las,
słońce rzuca swój złoty blask.
Zielone łąki, pełne kwiatów,
od kolorów są pstrokate.
Otwórzmy wreszcie oczy, spójrzmy jak jest ślicznie!
Spójrzmy na wszystko bardziej optymistycznie!

Bo ten świat
różne kolory ma,
że zawsze jest źle, przestańmy wreszcie szlochać!
Bo ten świat
różne kolory ma,
takimi jakie są nauczmy się je kochać!

Gdy coś trudnego zrobić musimy,
mówimy że czarno to widzimy.
Nie traćmy zielonej nadziei, trwajmy w niej,
a wszystko na pewno dobrze skończy się!
Więc uśmiechnijmy się i spójrzmy w tęczę.
Tam kolorów przecież jest najwięcej.
Może wreszcie dotrze nam do głowy,
że świat jest naprawdę kolorowy!
Otwórzmy wreszcie oczy, spójrzmy jak jest ślicznie!
Spójrzmy na wszystko bardziej optymistycznie!

Bo ten świat
różne kolory ma,
że zawsze jest źle, przestańmy wreszcie szlochać!
Bo ten świat
różne kolory ma,
takimi jakie są nauczmy się je kochać!

Dlaczego wszystkie kolory kojarzą nam się źle?
Przecież czerń to nie tylko zło i śmierć!
Żółty to nie tylko zdrada, lecz ciepło też!
Czerwień to nie piekło, ale miłość jest!
A niebieski nie tylko jest zimny jak lód!
Niebieski to przecież spokój, błękit, życia cud!
Pomyślmy więc, czy naprawdę świat taki szary jest?

Bo ten świat
różne kolory ma,
że zawsze jest źle, przestańmy wreszcie szlochać!
Bo ten świat
różne kolory ma,
takimi jakie są nauczmy się je kochać!2x

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 2

Cześć! Brak internetu przez pewien czas spowodował przerwę w pisaniu, ale brat pomógł mi odkryć "Amerykę" czyli możliwość połączenia się na laptopie z internetem mobilnym z telefonu. :D No dobra, pora na drugie ćwiczenie. Notka do ćwiczenia 2: Winda, którą jedzie Twój bohater, psuje się w pół drogi na czwarte piętro galerii handlowej. Nie działają przyciski, nie da się otworzyć drzwi. Po chwili gaśnie światło. Nie słychać niczego poza ludźmi zamkniętymi w kabinie. Jak reagują? Jak reaguje Twój bohater? Oto co wytworzyła moja wyobraźnia: W ostatniej chwili dobiegł do zamykającej się już windy. Ledwo się tam wcisnął, bo w tym samym czasie na piętro czwarte postanowił pojechać cały tłum, w tym mężczyzna w garniturze i z teczką w ręku, kobieta w ciąży, tata z małą dziewczynką, zakochana para i starsza babcia z laską. Drzwi windy się zamknęły i na chwilę ucichł gwar galerii. Winda ruszyła, ale tuż po minięciu drugiego piętra rozległ się głuchy huk i wszyscy poczuli...

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 3

Hejka! Pora na kolejne ćwiczenie. Zastanawiam się jak to możliwe, że czytam notkę i w kilka minut, na poczekaniu mam opowiadanie. Krótkie, bo krótkie, ale mam. Bez żadnego wysiłku. Podoba mi się to! Oto notka: " Bohater – najbardziej męski mężczyzna w okolicy – staje właśnie przed najstraszliwszym wyzwaniem w swoim życiu. Literalnie. Jest o krok od narobienia w gacie i przystąpienia do spektakularnej ucieczki (akhem… to znaczy, odwrotu na z góry upatrzone pozycje; bohaterskiego odwrotu, żeby nie było). Co wywołuje w nim takie przerażenie? Czy staje naprzeciw pewnej śmierci samotnie, czy ktoś mu towarzyszy? Czy podoła wyzwaniu? Wyobraź sobie tę scenę, wybierz punkt widzenia i odpowiedni ton – po czym napisz krótką opowieść o odwadze (lub braku tejże)." Moje wykonanie: Odłożył telefon odmówiwszy kolegom wyjścia na piłkę, gdyż zaprosił dziś do siebie swoją dziewczynę. Krzątał się z lekka zestresowany po domu, sprzątając i przygotowując coś na poczęstunek. Spr...

Trening czyni mistrza - opowiadania - ćwiczenie 1

Hejka, kochani. Od dziś coś nowego na blogu. Do tego, że trening czyni mistrza, nie trzeba chyba nikogo przekonywać. Tak samo jest w przypadku pisania. Masz lekkie pióro? To nie marnuj tego, tylko ćwicz! Jak? Pisz, pisz i jeszcze raz pisz! Jak najwięcej! W internecie można znaleźć mnóstwo ćwiczeń dla piszących. Ja na przykład znalazłam stronę spisekpisarzy.pl. Jest tam poradnik pisania i cały szereg fajnych ćwiczeń nie tylko na pisanie, ale też na kreatywność! Polecam wszystkim chcącym i lubiącym pisać! Ćwiczenia polegają na przeczytaniu krótkiej notki i napisaniu na jej podstawie krótkiego opowiadania. Zapraszam nie tylko do czytania i własnych prób, ale również miło mi będzie jak ktoś oceni moją pisaninę. Oto ćwiczenie 1: Trwa bitwa, ludzie umierają, krwawią, cierpią. Każdej sekundy ktoś zwycięża, a ktoś inny traci życie. Twój bohater jest w samym środku, otoczony przez wrogów. Dlaczego tam się znalazł? O co walczy i z kim? Czy ktoś mu pomaga, czy jest zupełnie samotny? To sp...