Przejdź do głównej zawartości

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 3

Hejka! Pora na kolejne ćwiczenie. Zastanawiam się jak to możliwe, że czytam notkę i w kilka minut, na poczekaniu mam opowiadanie. Krótkie, bo krótkie, ale mam. Bez żadnego wysiłku. Podoba mi się to! Oto notka: " Bohater – najbardziej męski mężczyzna w okolicy – staje właśnie przed najstraszliwszym wyzwaniem w swoim życiu. Literalnie. Jest o krok od narobienia w gacie i przystąpienia do spektakularnej ucieczki (akhem… to znaczy, odwrotu na z góry upatrzone pozycje; bohaterskiego odwrotu, żeby nie było). Co wywołuje w nim takie przerażenie? Czy staje naprzeciw pewnej śmierci samotnie, czy ktoś mu towarzyszy? Czy podoła wyzwaniu? Wyobraź sobie tę scenę, wybierz punkt widzenia i odpowiedni ton – po czym napisz krótką opowieść o odwadze (lub braku tejże)." Moje wykonanie: Odłożył telefon odmówiwszy kolegom wyjścia na piłkę, gdyż zaprosił dziś do siebie swoją dziewczynę. Krzątał się z lekka zestresowany po domu, sprzątając i przygotowując coś na poczęstunek. Spr

Uśmiechajmy się!

Mówi się o nas Polakach, że jesteśmy smutasami i tylko narzekamy. Potrafimy tylko być wredni dla innych. Zmieńmy to! Uśmiechajmy się częściej! Podobno uśmiech to najlepszy make up kobiety, a ja uwielbiam wiecznie uśmiechniętych mężczyzn! 😊

“Moc uśmiechu”

Ileż potrafi dać radości,
Gdy na twarzach naszych gości.
Z ochotą zawsze więc
Dzielmy z innymi nim się.
Przecież my to potrafimy
Zwłaszcza jeśli to robić lubimy.
Miło, jak ktoś nam go daje, więc
My też często uśmiechajmy się!

Uśmiechajmy się!
Jak najczęściej, jak najwięcej
Uśmiechajmy się!
Jak najgoręcej!
Uśmiechajmy się jak najszerzej,
Lecz zawsze szczerze!
Bo najważniejszy uśmiech, uśmiech jest!
Bo najpiękniejszy w nas  uśmiech, uśmiech jest!

Nie ma szczęścia większego,
Jak uśmiech na twarzy dziecka małego,
Więc z niego przykład bierzmy
I w moc uśmiechu uwierzmy.
Życie jest krótkie, więc
Każdą chwilą cieszmy się
I uczmy tej radości każdego,
Jak najczęściej uśmiechając się do niego.

Uśmiechajmy się!
Jak najczęściej, jak najwięcej
Uśmiechajmy się!
Jak najgoręcej!
Uśmiechajmy się jak najszerzej,
Lecz zawsze szczerze!
Bo najważniejszy uśmiech, uśmiech jest!
Bo najpiękniejszy w nas  uśmiech, uśmiech jest!

Niech więc nie przychodzi nam nigdy z trudem.
Uwierzmy, że uśmiech potrafi zdziałać cuda!

Uśmiechajmy się!
Jak najczęściej, jak najwięcej
Uśmiechajmy się!
Jak najgoręcej!
Uśmiechajmy się jak najszerzej,
Lecz zawsze szczerze!
Bo najważniejszy uśmiech, uśmiech jest!
Bo najpiękniejszy w nas  uśmiech, uśmiech jest!

Uśmiechajmy się!
Jak najczęściej, jak najwięcej
Uśmiechajmy się!
Jak najgoręcej!
Uśmiechajmy się jak najszerzej,
Lecz zawsze szczerze!
Bo najważniejszy uśmiech, uśmiech jest!
Bo najpiękniejszy w nas uśmiech, uśmiech jest!
Bo najważniejszy uśmiech, uśmiech jest!
Bo najpiękniejszy w nas uśmiech, uśmiech jest!
Więc jak najczęściej uśmiechajmy się!

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 2

Cześć! Brak internetu przez pewien czas spowodował przerwę w pisaniu, ale brat pomógł mi odkryć "Amerykę" czyli możliwość połączenia się na laptopie z internetem mobilnym z telefonu. :D No dobra, pora na drugie ćwiczenie. Notka do ćwiczenia 2: Winda, którą jedzie Twój bohater, psuje się w pół drogi na czwarte piętro galerii handlowej. Nie działają przyciski, nie da się otworzyć drzwi. Po chwili gaśnie światło. Nie słychać niczego poza ludźmi zamkniętymi w kabinie. Jak reagują? Jak reaguje Twój bohater? Oto co wytworzyła moja wyobraźnia: W ostatniej chwili dobiegł do zamykającej się już windy. Ledwo się tam wcisnął, bo w tym samym czasie na piętro czwarte postanowił pojechać cały tłum, w tym mężczyzna w garniturze i z teczką w ręku, kobieta w ciąży, tata z małą dziewczynką, zakochana para i starsza babcia z laską. Drzwi windy się zamknęły i na chwilę ucichł gwar galerii. Winda ruszyła, ale tuż po minięciu drugiego piętra rozległ się głuchy huk i wszyscy poczuli

Trening czyni mistrza - ćwiczenie 3

Hejka! Pora na kolejne ćwiczenie. Zastanawiam się jak to możliwe, że czytam notkę i w kilka minut, na poczekaniu mam opowiadanie. Krótkie, bo krótkie, ale mam. Bez żadnego wysiłku. Podoba mi się to! Oto notka: " Bohater – najbardziej męski mężczyzna w okolicy – staje właśnie przed najstraszliwszym wyzwaniem w swoim życiu. Literalnie. Jest o krok od narobienia w gacie i przystąpienia do spektakularnej ucieczki (akhem… to znaczy, odwrotu na z góry upatrzone pozycje; bohaterskiego odwrotu, żeby nie było). Co wywołuje w nim takie przerażenie? Czy staje naprzeciw pewnej śmierci samotnie, czy ktoś mu towarzyszy? Czy podoła wyzwaniu? Wyobraź sobie tę scenę, wybierz punkt widzenia i odpowiedni ton – po czym napisz krótką opowieść o odwadze (lub braku tejże)." Moje wykonanie: Odłożył telefon odmówiwszy kolegom wyjścia na piłkę, gdyż zaprosił dziś do siebie swoją dziewczynę. Krzątał się z lekka zestresowany po domu, sprzątając i przygotowując coś na poczęstunek. Spr

Dobrze jest (kogoś mieć)

Ależ zaniedbałam tego bloga! Nie mogę wyjść z szoku po tym jak zobaczyłam, że ostatni wpis opublikowałam tu w lutym! Masakra! Przepraszam was bardzo. Pochłonął mnie blog www.kamixwriting.pl i praca, bo udało mi się zdobyć kilku stałych klientów. Do tego stale się uczę i właśnie robię kurs e-marketingu, po którym będę miała certyfikat. Dzisiaj idealnie trafiło na piosenkę "Dobrze jest", mówiącą o tym, że dobrze jest kogoś mieć, nie być samemu - mieć kogoś, dla kogo jesteśmy ważni, kto nas kocha i jest przy nas gdy potrzebujemy. Ja póki co nie mam takiej osoby i ostatnio dopadł mnie dołek psychiczny, bo dotarło do mnie w jakim jestem już wieku. Mam prawie 29 lat i nie znalazłam jeszcze swojej miłości... a zegar tyka. Czasu coraz mniej... a szasne marne, bo faceci to wzrokowcy i patrzą na wygląd w 1 kolejności, a ja co - krasnoludek chudy w okularach, bez cycków, bez tyłka i do tego zupełnie inna niż wszyscy, bo odludek, który sam się do nikogo nie odezwie, nigdzie nie ch